"Tonący brzytwy się chwyta…". Dosadny wpis Kaczyńskiego
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował we wtorek o zatrzymaniu byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej. Chodzi o Macieja Świrskiego i Cezarego Jurkiewicza.
"Śledztwo jest prowadzone w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w 2017 r. przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej »Sprawiedliwe sądy«, czym wyrządzono fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie nie mniejszej niż 8,4 mln zł" – przekazał Dobrzyński w mediach społecznościowych.
Również we wtorek funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) przeszukali domy Piotra Matczuka i Anny Plakwicz, byłych doradców byłej premier Beaty Szydło oraz współtwórców spółki Solvere. Czynności miały związek ze śledztwem dotyczącym finansowania kampanii "Sprawiedliwe sądy" Polskiej Fundacji Narodowej.
– O 6:00 rano weszło do mnie CBA z zespołem bojowym, z długą bronią. Dokonali przeszukania, dość kuriozalnego, bo niewiele znaleźli, niewiele zabezpieczyli. Ewidentna sprawa polityczna i trochę takie nie fair działanie tej władzy. Nie pierwsze i nie ostatnie pewnie – relacjonował Matczuk, który obecnie współpracuje z Telewizją Republika.
Kaczyński: Kolejne akty zemsty
Do całego zamieszania odniósł się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. "Tonący brzytwy się chwyta… To, co dzisiaj obserwujemy, to kolejne akty zemsty układu władzy Donalda Tuska, podejmowane tylko po to, by przykryć oczywisty fakt, że działania wymierzone m.in. w ministra Zbigniewa Ziobrę były polityczną hucpą koalicji 13 grudnia" – napisał na platformie X.
"Dzisiejsze poranne wejścia służb i zatrzymania pod pretekstem rzekomo wielkich nadużyć to element systemowego mechanizmu działania tej władzy oraz sprzyjających jej mediów, którego celem jest zastraszanie i oczernianie. To nie ma nic wspólnego z praworządnością. Obserwujemy te działania i wyciągniemy z nich konsekwencje" – zapowiedział szef PiS.